Studnia Smaków

Well of Tastes- Blog pewnej Poznanianki


17 Komentarzy

Naleśniki szpinakowe / Spinach crepes

Jeśli chcecie zaskoczyć swoich bliskich lub znajomych to przygotujcie odjazdowe, zielone szpinakowe naleśniki. Swój kolor zawdzięczają zmiksowanemu, świeżemu szpinakowi. Efekt jest rewelacyjny a robi się je naprawdę szybko. Przemycicie znienawidzony szpinak, a dzieci będą  na pewno zachwycone! Co najważniejsze ich smak jest delikatnie szpinakowy. 🙂 Polecam!

składniki:

  • 40 g świeżego szpinaku
  • 1 szkl mleka
  • 100 g mąki
  • 2 małe jajka
  • szczypta soli
  • 1 łyżka oleju
  1. Szpinak należy umyć, osuszyć i oberwać ogonki liściowe.
  2. Zmiksować mleko ze szpinakiem aż będzie idealnie gładka konsystencja.
  3. Dodać pozostałe składniki i zmiksować.
  4. Odstawić na pół godziny. Ciasto może mieć dość rzadką konsystencję ale nie należy dodawać mąki. Po usmażeniu naleśniki będą idealne.
  5. Usmażyć cienkie naleśniki na rozgrzanej patelni.

Today I would like to share with you recipe for green spinach crepes. They are wonderful. Spinach crepes have amazing colour. Prepare them if you want to surprise your family and friends. This is a great way to sneak spinach into children’s meals. Let’s do it!

Ingredients: 

  • 40 g fresh spinach
  • 1 cup milk
  • 100 g flour
  • 2 small eggs
  • pinch of salt
  • 1 tbsp oil
  1. Blend milk with washed spinach until smooth and green.
  2. Add rest of ingredients and mix it together until combine.
  3. Refrigerate for 30 minutes.
  4. Fry on each side, until crepes can be turned easily.

DSC_1320_S

 

Bon Appétit! Smacznego! Enjoy!

🙂

Reklamy


Dodaj komentarz

Penne ze szpinakiem i kurczakiem w sosie śmietanowym

Gdy moje młodsze rodzeństwo zobaczyło dzisiaj w kuchni jaki obiad przygotowuję to stwierdziło, że chyba się starzeję. 😀 A to dlatego, że zawsze byłam zagorzałą przeciwniczką szpinaku. Nie lubiłam zapachu ani smaku szpinaku. Sam widok rozmrażającego się szpinaku mnie odrzucał. Jak już pisałam w poprzednim wpisie ostatnio na jednym z poznańskich rynków udało mi się znaleźć świeży szpinak. Kupiłam go w celu poeksperymentowania z nim i stwierdzenia czy rzeczywiście jest taki okropny jak wszyscy go malują. Otóż nie jest. Ma zdecydowanie lepszy smak niż ten kupowany jako mrożony. 😉 Dodałam go do penne z kurczakiem w sosie śmietanowym z pomidorami. Smak podkreśla szczypta gałki muszkatołowej. Polecam!

składniki:

  • 2 pojedyncze piersi z kurczaka
  • 1 pomidor
  • 1 duży ząbek czosnku lub 2 małe ( ja użyłam 1 dużego- 8g)
  • 100 ml śmietany kremówki 30 %
  • 1 łyżka kwaśnej śmietany 12 %
  • 150 g liści świeżego szpinaku (bez ogonków liściowych)
  • szczypta świeżo startej gałki muszkatołowej
  • sól i świeżo mielony pieprz- do smaku
  1. Umyty i grubo pokrojony szpinak podsmażyć lekko na małej ilości tłuszczu. Kiedy liście zmiękną przełożyć na sitko, żeby odciekły, ponieważ w trakcie smażenia puszczą dużą ilość wody.
  2. Mięso pokrojone na kawałki, posolić oraz posypać świeżo zmielonym pieprzem. Podsmażyć na patelni.
  3. Do mięsa dodać pokrojonego w kostkę pomidora oraz czosnek.
  4. W międzyczasie makaron penne ugotować al dente.
  5. Do podsmażonego mięsa z pomidorami oraz czosnkiem wlać kremówkę i cały czas mieszać, dodać kwaśną śmietanę i również mieszać. Doprawić solą, pieprzem i gałką muszkatołową. Dodać makaron oraz odcedzony szpinak i wymieszać.

Bon Appétit! Smacznego!