Studnia Smaków

Well of Tastes- Blog pewnej Poznanianki


Dodaj komentarz

Syrop z bzu lilaka / Lilac syrup

Maj to jeden z moich ulubionych miesięcy. Pachnie konwaliami i bzem. Jeśli do tej pory bez lilak tylko zdobił Wasze ogrody czy mieszkania to gwarantuję, że Wasi goście oniemieją jeśli podacie do stołu lemoniadę z syropem z bzu. Wiosna zamknięta w butelce. Ma niepowtarzalny aromat, którego nie można pomylić z niczym innym. Nadaje się do deserów, lodów czy po prostu do rozcieńczenia w wodzie. Bzy jeszcze kwitną, więc nic nie stoi na przeszkodzie żebyście skorzystali z tego przepisu. Im ciemniejsze kwiaty tym bardziej intensywny kolor syropu. Polecam!

One of my favourite things in May is that lilac begins to bloom. It’s beautiful and fragrant. Look’ s  so amazing in garden or in the vase on the table. It’s a smell of May and spring. What if you could bottle spring? Is it possible? Yes! Ladies and Gents, today I ‚m going to share with you recipe for lilac syrup. Prepare it! It’s magical, delicious and has unquotable taste and flavour. Can be used to desserts, ice- cream or simply add to water in a hot day.

Składniki:

  • 5-7 kwiatostanów bzu
  • 350 g cukru
  • 600 ml wody
  • 1 cytryna
  1. Kwiaty należy oberwać z kwiatostanów, dodać do nich sok z cytryny.
  2.  Zalać gorącą, ale nie wrzącą wodą i odstawić na noc w chłodne miejsce.
  3. Rano odcedzić kwiaty, dodać cukier i doprowadzić do wrzenia.
  4. Przelać do butelek lub słoików i pasteryzować.

Ingredients:

  • 5-7 stems of lilac
  • 350 g sugar
  • 600 ml water
  • 1 lemon
  1. Pick the lilac stems and shake it so insect can fall out.
  2. Remove the tiny florets from the bunch.
  3. Add lemon juice and hot water (but not boiling- hot). Set aside for night in a cool place.
  4. Strain the flowers and add sugar.
  5. Heat until sugar dissolve.
  6. Pour the syrup into the clean, glass bottles or jars and pasteurise them.

 

Reklamy


Dodaj komentarz

Przerwa wakacyjna :-)

Za chwilę jadę na dworzec główny PKP i później pociągiem do Boszkowa. Jadę na co najmniej 3 tygodnie, w związku z czym przerwa wakacyjna na blogu nadal będzie trwała. 🙂 Jednakże, w poniedziałek 4.07 będę kilka godzin w Poznaniu i postaram się wrzucić troche przepisów przydatnych w czasie lata, wakacji.

Lato… karnawał kolorów i smaków naszych krajowych owoców i warzyw. Istnieje kilka sposobów zatrzymania chociaż cząstki tej letniej różnorodności. Mam na myśli zamykanie smaków i zapachów w słoikach, i przechowywanie ich aż do zimy. Miło jest w mroźny wieczór wypić herbatę z sokiem malinowym lub na śniadanie zjeść skibkę chleba z powidłami śliwkowymi, a na kolację sałatkę z pomidorów i ogórków kiszonych w domu.

Podam Wam krótki przepis na syrop porzeczkowy. Równie dobrze możecie wykorzystać truskawki, maliny, wiśnie czy inne owoce.

Syrop z czerwonej porzeczki:

składniki:

  • 1kg owoców czerwonej porzeczki
  • 500-800 g cukru
  • 400-500 ml wody
  • sok z 1 małej cytryny
Porzeczki bez ogonków wrzucamy do garnka i zalewamy wodą.  Należy pamiętać o tym, że im mniej wody dodamy, tym smak będzie bardziej wyrazisty. 🙂 Gotujemy przez 10 minut, zostawiamy do wystygnięcia a następnie delikatnie odcedzić na sicie, żeby syrop nie był mętny. Po odcedzeniu, do soku należy dodać cukier i zagotować, aż do momentu kiedy trochę zgęstnieje i nabierze konsystencji syropu. Na około 1 litr soku przypada min. 600 g cukru.
Po zagotowaniu wlewamy syrop do wyparzonych butelek i zamykamy. Można przechowywać do 6 miesięcy w chłodnym i ciemnym miejscu. Po otwarciu należy trzymać syrop w lodówce.
Przepis prosty, a późniejsze wykorzystanie syropu bardzo różnorodne- do deserów, naleśników, herbaty itd. Polecam!
Porzeczka biała. Jest mniej kwaskowata od porzeczki czerwonej, ale równie pyszna. 🙂 W zeszłym tygodniu będąc w uczelnianym sklepiku z owocami i warzywami kupiłam zarówno p. białą jak i p. czerwoną z uczelnianego sadu w Przybrodzie ( o którym już tutaj kiedyś pisałam). Z czerwonej zrobiłam syrop, na który przepis jest zamieszczony w tym poście, a z białej zrobiłam dżem. 🙂
Życzę wszystkim słonecznego, pełnego pozytywnych wrażeń lipca. 🙂
Bon Appétit!
p.s. Korzystajcie ze smaków jakie daje nam lato! 🙂