Studnia Smaków

Well of Tastes- Blog pewnej Poznanianki


Dodaj komentarz

Sałatka z arbuza i fety / Watermelon feta cheese

Większość z Was na pewno nie pamięta początków mojego bloga, dlatego dziś trochę powspominam i opowiem co nieco. W 2012r. brałam udział w dwóch fajnych wydarzeniach. Najpierw w „Akcji Restauracja” w poznańskim Kontener-Art. Jechałam tam z tremą i niepewnością, czy w ogóle ktoś będzie chciał spróbować dania, które przygotowałam. Szymon, Maks- pamiętacie? Wtedy po raz pierwszy otworzyłam swoją jednodniową „restaurację”. Wiecie, że nie zrobiłam zdjęć? Aż trudno w to uwierzyć, co? 😉 Gdyby nie dziewczyny z „Ciuchy i ciacha”, to nie miałabym żadnych. Och, jak dawno nie piekłam tych rogalików Małgorzaty Musierowicz, które wtedy sprzedawaliśmy!

Drugim wydarzeniem był Restaurant Day. Co to były za emocje! Mnóstwo pracy przed i kilka katastrof by finalnie pojawić się nad Wartą z pysznym jedzeniem. Muszę przyznać, że zainteresowanie i kolejki do mojego stoiska przeszły moje najśmielsze oczekiwania. Serwowałyśmy z siostrą nawet jedno danie na ciepłe, czyli burgery w domowej roboty bułkach. Oprócz tego m.in. gazpacho oraz sałatkę z arbuza i fety. I… właśnie dotarliśmy do mety, bo o tę sałatkę mi dzisiaj chodzi. Przepis na nią wrzuciłam na bloga w sierpniu 2012r. Uwielbiam połączenie arbuza i fety. Bardzo orzeźwiające, świetne na upalne dni.

Dziś przychodzę z przepisem na nieco inną sałatkę z arbuza i fety. Bardziej aromatyczną, jeszcze pyszniejszą. Z dodatkiem świeżych ziół. Przyda się na pewno na letnie przyjęcia w ogrodzie, grilla czy zwykłe spotkanie z przyjaciółmi. Kocham lato za takie smaki! Mogłoby trwać wiecznie!

Składniki:

  • 150 g schłodzonego arbuza
  • 30 g fety
  • ¼ małej cebuli
  • kilka listków świeżej mięty
  • kilka listków pietruszki
  • oliwa
  1. Arbuza należy pokroić w kostkę i przełożyć do miseczki.
  2. Cebulę pokroić w cienkie piórka, dodać do arbuza.
  3. Całość posypać pokruszoną fetą, skropić oliwą oraz posiekanymi listkami ziół.
  4. Na końcu doprawić świeżo zmielonym pieprzem.

Today I would like to share with you recipe for an easy, superfresh and light watermelon salad. Bursting with summer flavours. Perfect for garden party, meeting with friend or family. 

  • 150 g cold watermelon
  • 30 g feta cheese
  • ¼ of small onion
  • few fresh mint leaves
  • few parsley leaves
  1. Scoop out and chop watermelon into the chunks. 
  2. Peel and slice onion. 
  3. Chop fresh herbs. 
  4. Put it all in to the bowl and crumble the feta.
  5. Drizzle over a little oil and season with fresh black pepper.  

Bon Appétit! Smacznego! Enjoy!

Reklamy


2 Komentarze

Mój pierwszy lot / My first flight

Dziś zapraszam do przeczytania tekstu, który napisałam w weekend, a którego z przyczyn technicznych nie mogłam wcześniej opublikować.

I wrote this text at the weekend, before the emotions cooled down. Unfortunately I couldn’t publish it earlier for technical reason. Let’s start from beginning!

„Jest niedzielne południe i wracam właśnie pociągiem z Wielenia. Postanowiłam, że napiszę ten tekst na świeżo, póki emocje jeszcze nie ostygły. Choć to co za moment opiszę miało miejsce w piątek, to dalej nie mogę uwierzyć, że wydarzyło się naprawdę. Najlepiej będzie jeśli zacznę od początku.

W sobotę byłam na 28 Pikniku Lotniczym w Trzebiczu. Pojechaliśmy tam z R. i jego bliskimi nie bez powodu. Jakiś czas temu postanowiłam przygotować dla niego lotniczą niespodziankę na urodziny. Wyszło lepiej niż sobie wymyśliłam, ponieważ Uwe Zimmermann zaproponował R. lot, który odbył się właśnie w piątek, w Trzebiczu. Ku mojemu zaskoczeniu gdy R. wylądował okazało się, że ja też mogę lecieć. I choć przez chwilę przeszło mi przez myśl, że to się może źle skończyć, że może być mi niedobrze to bez wahania podjęłam decyzję, że polecę. Przecież zawsze o tym marzyłam. Nadal to do mnie nie dociera. Najlepsze jest to, że miałam lecieć następnego dnia i kiedy zdążyliśmy już wyjechać z Trzebicza to zadzwonił Uwe powiedział, że jeśli jesteśmy jeszcze na miejscu to mogę lecieć od razu, więc zawróciliśmy. Oboje lecieliśmy samolotem Ikarus C42.

On Saturday I was on 28th Air Picnic in Trzebicz. We drove there with R. and his family not without the reason. Some time ago I thought up the air surprised for him. It came up better than I thought up because Uwe Zimmermann offered a flight to Robert, which took place in Trzebicz on last Saturday. When R. touched down, Uwe suggested that I could fly too! I was surprised and excited! It crossed my mind that might finish bad for me and I could feel sick. Without hesitation I decided I would fly and it was the best decision! I’ve always dreamed about it! I can not believe that it really happened. We both flew Ikarus C42.

Ikarus C42 to jednopłatowiec, w którym pilot i pasażer zajmują miejsca obok siebie. Maksymalna prędkość jaką osiąga to 160-180 km/h. Wykorzystywany do ćwiczeń, wyciągania szybowców, do skoków spadochronowych.

Ikarus C42 is a single-engined high-wing monoplane. Pilot and passenger sit side-by-side. The maximum speed it can achieve is 160-180 km/h.

Sam moment startu, oderwania się samolotu od podłoża jest niesamowitym doświadczeniem. Gdy samolot wzbije się do góry to ma się poczucie takiej płynności i lekkości. Jakby nic nie ważył. Największym zaskoczeniem dla mnie było to, że lecieliśmy 140 km/h i  w ogóle nie było czuć tej prędkości. Im wyżej się leci, tym jest ona mniej odczuwalna. Cieszę się, że poleciałam jednak w piątkowy wieczór, ponieważ miałam okazję zobaczyć zachód Słońca z innej perspektywy. Fajnie jest podziwiać świat z góry. Lasy, domy, jeziora wyglądają zupełnie inaczej. Przez chwilę miałam okazję posterować- skręcać. Przemek, dziękuję za wspólny lot. 🙂

The moment of taking off and getting off the groud is an amazing experience. When the plane rose up, I had impression of lightness and fluency. The biggest surprise was that we flew at 140 km/h and I didn’t feel the speed at all. The higher you fly, the less the speed is noticeable. I’m glad that I flew on Friday evening, because I could watch the sunset from other perspective. It’s really cool to admire world from above. Everything looks different.

Dzięki temu, że leciałam jednak tego samego dnia co R. to załapaliśmy się na wieczorny pokaz Uwe Zimmermanna, który rozpoczął się tuż po moim lądowaniu. Wcześniej nie wiedzieliśmy, że będzie drugi pokaz (pierwszy był o 17:30). Muszę przyznać, że sporo by nas ominęło, ponieważ wieczorny pokaz był dłuższy, bardziej skomplikowany. Dodatkowym efektem było oświetlenie samolotu. Uwe pokazał co potrafi i że jestem mistrzem. Te wszystkie akrobacje i niskie przeloty zapierające dech w piersiach! Jeśli kiedyś się okaże, że będzie występował w Waszej okolicy, to koniecznie się wybierzcie. Jest na co popatrzeć.”

Uwe, dziękuję za wszytko! To była przyjemność spotkać Cię w Trzebiczu. 🙂

The Uwe Zimmermann’s  evening display began afer my landing. Earlier we didn’t know that would be a second display (first was at 5:30 p.m.). I must admit that we would lose a lot. This second show was longer and more complicated. These acrobation and low overfight were breath taking! The aircraft’s lightig was an extra effect. Uwe showed what he can do and that he is the master.

Uwe, thank you for everything! It was pleasure to met you in Trzebicz. 🙂

Zapraszam do obejrzenia krótkiego filmiku z naszych lotów. I invite you to watch some short movie from Saturday, from our flights!

Do  następnego! See you soon!


Dodaj komentarz

Domowa granola / Home-made granola

Wolę wytrawne śniadania niż te na słodko, ale te drugie też się czasem zdarzają np. w zimie kiedy przygotowuję rozgrzewającą owsiankę lub latem gdy łączę jogurt naturalny z granolą i świeżymi owocami. Od dawna nie kupuję muesli ani żadnych gotowych mieszanek. Jem zwykłe płatki owsiane lub sama przygotowuję granolę. Łączę składniki, na które w danym momencie mam ochotę i które najbardziej lubię. Dziś podstawowa wersja mojej granoli. Możecie ją dowolnie modyfikować, dodawać lub wymieniać produkty. Chrupiąca, sypka, z orzechami i suszonymi owocami, z minimalną ilością miodu. Bardzo polecam. Naprawdę jej przygotowanie zajmuje bardzo mało czasu, a jest zdecydowanie lepsza od przecukrzonych kupnych wersji. I ten zapach unoszący się po domu! Świetnie smakuje z borówkami, malinami i innymi owocami, których teraz na straganach nie brakuje. Kocham lato!

Jeśli jeszcze nie obserwujecie Studni Smaków w Social Mediach, to zapraszam na Instagram i Facebook.

Składniki:

  • 120 g płatków owsianych (1 szkl.)
  • 3 łyżki słonecznika
  • 65 g orzechów laskowych
  • 30 g orzechów włoskich
  • 35 g suszonych moreli (7-8 szt.)
  • 25 g rodzynek
  • 2-3 łyżki miodu
  • 1 łyżka oleju
  • ½ łyżeczki cynamonu
  • 1/3 łyżeczki zmielonego imbiru
  • szczypta kardamonu
  1. Słonecznik podprażyć na suchej patelni.
  2. Orzechy posiekać na mniejsze kawałki, morele pokroić w kostkę.
  3. Na małej patelni lub w małym garnuszku roztopić miód i olej aż do połączenia.
  4. Wszystkie składniki wymieszać w misce.
  5. Mieszankę wysypać na blachę wyłożoną pergaminem.
  6. Piec w piekarniku nagrzanym do 170 ºC przez około 15-20 minut, aż do zrumienienia płatków. Co jakiś czas pomieszać łyżką, aby wszystko się równomiernie upiekło i nie przypaliło.

I prefer savoury breakfast than sweet. Sometimes I choose the second one for example when in Winter I prepare warming porridge, or when in Summer I decide for natural joghurt with crispy granola and fresh fruits. I haven’ t bought muesli for a long time. I prefer homemade. It’ s  healthier than very sweet version, which we can find in grocery. Really, it couldn’t be easier to prepare. This is my basic, delicious and one of my favourite recipe for home-made granola with nuts and dried fruits. Try this energy- boosting granola for breakfast to start your day! Enjoy!

Make sure to follow me on Facebook, Instagram. Please use the hashtag #WellOfTastes or #studniasmakow, when you use my recipes at home!

Ingredients:

  • 120 g oats
  • 3 tbsp sunflower seeds
  • 65 g hazelnuts
  • 30 g walnuts
  • 35 g dried apricots (7-8 pieces)
  • 25 g raisins
  • 2-3 tbsp honey
  • 1 tbsp oil
  • ½ tsp cinnamon
  • 1/3 tsp ground ginger
  • pinch of cardamon
  1. Heat the oven to 170 ºC.
  2. Melt honey and oil in small saucepan or pot.
  3. Mix all ingredients in large bowl.
  4. Pour on the baking sheet with bakery paper.
  5. Bake for 15-20 minutes, stirring every 5 minutes to achieve a golden colour.

 


Dodaj komentarz

Kasza bulgur z papryką / Bulgur with bell pepper

Odkąd spróbowałam kaszy bulgur mogłabym ją jeść bardzo często, w różnych kombinacjach. Czy to na obiad w daniu na ciepło, czy na kolację w postaci sałatki. W moim rankingu kasz zajmuje drugie miejsce, tuż za kaszą gryczaną. Jest to kasza z ziaren pszenicy, kojarząca się głównie z kuchnią turecką i bliskowschodnią. Dzisiaj proponuję Wam kaszę bulgur z papryką, czyli wersję obiadową, którą można przygotować wcześniej. Nadaje się do odgrzewania.  Jej przygotowanie nie zajmie więcej niż  pół godziny. Pikantne, aromatyczne danie. Miałam je dzisiaj w pracy i koleżanka powiedziała, że „smacznie pachnie”. 😉 Zapewniam, że nie tylko pachnie, ale smakuje równie dobrze. Dajcie znać jeśli ją zrobicie! 🙂

Jeśli jeszcze nie obserwujecie Studni Smaków w Social Mediach, to zapraszam na Instagram i Facebook.

Składniki:

  • 1 czerwona papryka
  • 1 żółta papryka
  • 1 cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • 200 g kaszy bulgur (2 woreczki)
  • 1 puszka krojonych pomidorów
  • 1/3 łyżeczki zmielonego kuminu
  • 1 łyżeczka ostrej papryki
  • szczypta pieprzu cayenne
  • sól i pieprz do smaku
  1. Kaszę bulgur ugotować w osolonej wodzie wg instrukcji na opakowaniu.
  2. Pokrojoną w kostkę cebulę zeszklić na rozgrzanym tłuszczu.
  3. Dodać pokrojoną w kostkę paprykę i podsmażyć aż papryka nieco zmięknie.
  4. Dorzucić rozgnieciony czosnek i mieszając smażyć jeszcze przez chwilę.
  5. Wlać pomidory, dodać przyprawy, wymieszać. Gotować aż sos trochę się zagęści.
  6. Na końcu dodać kaszę bulgur i wymieszać.
  7. Podawać z posiekaną natką pietruszki.

I could eat bulgur very often, in different combinations. As a warm dish for a dinner or as a salad. Bulgur is on the second place in my own groats ranking.  It’s made from the parboiled groats of several different wheat species. Can be used in salads, pilafs, soups, as a stuffing. Bulgur is mainly assosiated with Middle Eastern and turkish cuisine. Today I would like to show you how prepare some easy and fragrant dish in 30 minutes. Bulgur with bell peppers is a little bit hot, balanced and healthy lunch ideas. Let me know in the comments below, if you prepare it. Enjoy! 🙂

Make sure to follow me on Facebook, Instagram. Please use the hashtag #WellOfTastes or #studniasmakow, when you use my recipes at home!

Ingredients:

  • 200 g bulgur
  • 1 onion
  • 1 garlic clove
  • 1 can chopped tomatoes
  • 1 red bell pepper
  • 1 yellow bell pepper
  • 1/3 tsp cumin
  • 1 tsp hot pepper
  • pinch of cayenne pepper
  • salt, pepper to taste
  1. Cook bulgur in salted water according to instruction on the packet.
  2. Heat oil in a saucepan over medium heat and fry the onion and bell pepper until softened.
  3. Add garlic, cumin, hot pepper, cayenne pepper and fry for a minute.
  4. Add tomatoes and mix together.
  5. At the end add cooked bulgur and mix to combine. Season with salt and pepper to taste.
  6. Serve with chopped fresh parsley.

Bon Appétit! Smacznego! Enjoy!


Dodaj komentarz

Placuszki z kaszy gryczanej i cukinii / Buckwheat pancakes with courgette

Uwielbiam kaszę gryczaną i mogłabym ją jeść bardzo często. Dlatego bardzo odpowiada mi kuchnia Roztocza, która opiera się właśnie na kaszy gryczanej. Pierogi z kaszą gryczaną, piróg biłgorajski itd. U mnie w domu często jadło się kaszę gryczaną z pokruszonym twarogiem i czasem ze skwarkami ze słoniny. Mniam!

Tymczasem jeśli nie macie pomysłu na szybki i zdrowy obiad, to spieszę dziś z pomocą. Proste w przygotowaniu i pyszne placuszki z kaszy gryczanej i cukinii na pewno przypadną Wam do gustu. Jest to danie, które można przygotować z resztek z wczorajszego obiadu. Jeśli zostanie Wam kasza gryczana, nie wyrzucajcie jej. Zróbcie chrupiące placuszki! Z dodatkiem cukinii i ziół są bardziej urozmaicone i aromatyczne! Bardzo lubię je z kwaśną śmietaną. Jestem ciekawa czy robiliście już kiedyś placki gryczane?

Składniki:

  • 1 szkl. ugotowanej kaszy gryczanej
  • 150g cukinii
  • 2 jajka
  • 1 cebula
  • sól, pieprz do smaku
  • 2-3 łyżki mąki
  • 2 łyżki posiekanej natki pietruszki
  1. Kaszę gryczaną należy ugotować na sypko w osolonej wodzie i ostudzić.
  2. Dodać pokrojoną w drobną kostkę cebulę, startą na dużych oczkach cukinię oraz pozostałe składniki i wymieszać.
  3. Ciasto należy przygotować przed samym smażeniem, inaczej cukinia puści dużo soku i rozrzedzi je.
  4. Smażyć na rozgrzanym tłuszczu z obu stron aż placki nabiorą złotego koloru.
  5. Podawać np. z kwaśną śmietaną.


Dodaj komentarz

Jajka smażone w skorupkach

Jaja smażone w skorupkach to ostatni w tym roku przepis zaliczany do tych wielkanocnych. Zdecydowałam, że opublikuję go jeszcze teraz, ponieważ równie dobrze można go wykorzystać na weekendowe śniadanie lub czasie spotkanie z rodziną czy przyjaciółmi. Wyglądają efektownie, a smakują jeszcze lepiej. Kremowe wnętrze i chrupiąca warstwa na wierzchu. Błyskawicznie znikają ze stołu. Zapewniam. 😉

Składniki (na 6szt.):

  • 3 jajka +1
  • 1 łyżka posiekanego szczypiorku
  • 1 łyżka masła
  • sól i pieprz do smaku
  • bułka tarta
  1. 3 jajka należy ugotować na twardo, ostudzić a następnie przekroić je wzdłuż na pół (delikatnie, żeby skorupki nie popękały, najlepiej użyć noża z piłką).
  2. Łyżeczką wyjąć jajka ze skorupek i rozdusić je na talerzu razem z masłem.
  3. Doprawić solą i pieprzem do smaku, dodać posiekany szczypiorek i wymieszać.
  4. Napełnić skorupki farszem, delikatnie przydusić palcami. Farsz powinien być równo z brzegiem skorupki lub nawet trochę ponad (ale na płasko).
  5. Na wierzchu farsz posmarować rozbełtanym żółtkiem i posypać bułką tartą. Można jeszcze raz powtórzyć obie czynności, wtedy „skorupka” z bułki tartej będzie grubsza.
  6. Smażyć na rozgrzanym tłuszczu (farszem do dołu) aż bułka tarta nabierze złotego koloru.
  7. Podawać do stołu posypane rzeżuchą lub posiekanym szczypiorkiem.

Bon Appétit! Smacznego! Enjoy!


Dodaj komentarz

Kiedy wysiać rzeżuchę? Cress for Easter

Rzeżucha, czyli pieprzyca siewna (gat. z rodziny kapustowatych) znana była już w Starożytnej Europie. Na wielkanocnym stole pojawiła się w XVII wieku. Z reguły stawia się na niej baranka. Symbolizuje wiosenną zieleń, życie, nadzieję, odrodzenie się po zimie.

Ostry, pieprzny i wyrazisty smak rzeżuchy pasuje do twarogu, potraw z jajek, pomidorów. Wykorzystywana jest jako dodatek do sałatek i kanapek. Nie dość, że pięknie wygląda na stole, to jeszcze jest bardzo zdrowa. Bogata w wit. A, B, K, żelazo, magnez, fosfor. Zawiera łatwo przyswajalny jod. Pobudza trawienie.

Wysiana na wacie rośnie 5-6 dni. Optymalna temperatura kiełkowania to 22ºC. Jeśli chcecie zminimalizować rzeżuchowy smrodek to wysiejcie ją w ziemi zamiast na wacie lub ligninie. 😉

Nasiona rzeżuchy należy równomiernie rozsypać na wilgotnej wacie (na podstawku, w pojemniczku, w umytej skorupce jajka). Spryskać wodą i ostawić do wyrośnięcie. Kiełkująca rzeżucha powinna stać w jasnym i ciepłym miejscu. Wata powinna być cały czas wilgotna, dlatego najlepiej jest podlewać ją delikatnie rano i wieczorem. Nasiona są bardzo wrażliwe na brak wody, dlatego nie można doprowadzić do ich przesuszenia.

Jeśli wysiejecie dziś rzeżuchę to powinna wyrosnąć do Świąt Wielkiej Nocy. Ostatni moment. Żeby przyspieszyć proces kiełkowania nasiona trzeba zalać ciepłą, ale nie gorącą wodą i odstawić na parę godzin. Potem je odcedzić i rozmieścić na wacie. 🙂

If you want to have a super healthy and tasty bit of spring in your kitchen, you should sow the cress. This little, green plant is fast- growing and edible herb. The tradition in Poland is growing cress for Easter.  Cress contain a lot of vit. A, B, K, magnesium, phosphorus and easy assimilable iodine.

Dip the cotton wool in a water, squeezing off any excess. Place the cotton wool on some stand, small plate or small container. Sprinkle cress seeds on it. Leave in warm and well sun-filled place. The windowstill with be perfect. Remember that cress seed  need a lof of water and don’t tolerate drought. Don’t forget to water them a little bit in the morning and a little bit in the evening.

If you want to stimulate sprouting process, pour the warm/ lukewarm water  (but not hot) to the cup with seeds and leave it for a few hours. Then strain the seeds and put on cotton wool. 🙂

Place on the table with scissors so everyone can snip some off and eat durin Easter breakfast.