Studnia Smaków

Well of Tastes- Blog pewnej Poznanianki


1 komentarz

Granola

Powstaje przez pieczenie do chrupkości mieszanki płatków zbożowych, orzechów, cukru lub miodu, do której po ostygnięciu dodaje się suszone owoce. Lubicie musli? Próbowaliście kiedyś sami je zrobić? Nie? No to najwyższy czas by to zrobić. 🙂 Granola pasuje zarówno do jogurtu naturalnego, owocowego, do mleka- ciepłego/zimnego. Można użyć jej do przygotowywania ciast, ciasteczek, batonów zbożowych. Zaletą granoli domowej roboty jest jej skład, ponieważ jest taki, jaki lubimy. Pomimo dużej różnorodności granoli, musli w  sklepach często jest tak, że jakiś składnik nam nie pasuje. Robiąc ją samemu wybieramy te produkty, które najbardziej nam odpowiadają.

Polecam granolę z jogurtem naturalnym i świeżymi owocami, które latem są szeroko dostępne- np. z borówkami amerykańskimi, malinami.

Składniki:

  • 250 g płatków owsianych górskich
  • 100 g pestek słonecznika
  • 50 g suszonych moreli
  • 60 g suszonej żurawiny
  • 30 g siemienia lnianego (nie zmielonego)
  • 3 łyżki płynnego miodu
  • 140 ml soku jabłkowego
Wszystkie składniki należy wymieszać. Na blachę wyłożoną pergaminem wykładamy mieszankę. Pieczemy do chrupkości, złotawego koloru w piekarniku nagrzanym do temp. 150°C, przez ok. 1 godz. Należy pamiętać o mieszaniu co kilka minut. Gotową granolę można przechowywać w słoiku. Uwaga! Suszone owoce lepiej dodać bezpośrednio np. na talerz, ponieważ płatki mogą nabrać wilgoci kiedy będą zamknięte z pokrojonymi suszonymi owocami np. z morelami, żurawinami.
Oczywiście podane przeze mnie składniki to jedna z wariacji na temat granoli. Każdy powinien dobrać sobie składniki wg swojego uznania. Polecam na śniadanie czy też przekąskę.
Bon Appétit!
🙂
Reklamy


1 komentarz

Fruitorek 8- czyli kilka słów o jabłku

Zanim zabiorę się za uzupełnienie notatek blogowych  z zeszłego tygodnia, pora na dzisiejszy na fruitorek. UWAGA!! Zaległe wpisy będą widoczne wieczorem, poniżej fruitorkowego wpisu. W poprzednich odcinkach opowiadałam o owocach egzotycznych, które w naszych polskich ogrodach nie występują. Najwyższa pora na…jabłko. Zwłaszcza, że zarówno latem jak i zimą jest powszechnie dostępne na wszelkich ryneczkach, rynkach i w sklepach.

Jabłko

Na sadownictwie sporo mieliśmy informacji o jabłoniach, jabłkach..Hm…ale może pominę wszelkie opisy tego owocu, w końcu każdy wie jak jabłko wygląda. Zajmę się tym owocem od strony kulinarnej 😉 Chociaż… może wstawię kilka zdjęć:

Sad w Przybrodzie 😉

 

Sad w Przybrodzie 😀

 

Kwiaty jabłoni

Jabłka zawierają pewną ilość wit.C oraz pozostałych witamin, minerałów oraz duże ilości lekkostrawnego błonnika roślinnego. Sposobów na wykorzystanie jabłek jest wiele np. szarlotka, sok jabłkowy, ryż z jabłkami i cynamonem, jabłka w cieście, kompot z jabłek, dodatek do potraw mięsnych, jako składnik deserów i sałatek itd.

Dzisiaj postanowiłam przygotować dla swojego młodszego rodzeństwa pieczone jabłka.

składniki:

  • 1 jabłko/os
  • 1 łyżka rodzynek/1 jabłko
  • 1 łyżeczka miodu/ 1 jabłko
  • szczypta cynamonu/ 1 jabłko

Należy zacząć od ścięcia 1/3 jabłka wraz z ogonkiem, następnie należy delikatnie wydrążyć gniazdo nasienne-  tak, aby nie przebić dna jabłka. Do wydrążonego jabłka włożyć po 1 łyżce rodzynek, miód i szczyptę cynamonu. Jabłko przykryć ściętą wcześniej „czapeczką”. Jabłka ułożyć na blaszce, którą włożyć do piekarnika nagrzanego do 180°C, na środkową wysokość. Piec ok. 20-30 min. Czas pieczenia zależy od wielkości i twardości jabłek, może się wydłużyć do 40-45 min. Można podawać z lodami waniliowymi.

 

Pieczone jabłka są pyszne i kojarzą się troszkę z latem, albo ze słoneczną, złotą jesienią. Idealne na szare, mroźne dni..:D

Bon Appétit! Smacznego!