Studnia Smaków

Well of Tastes- Blog pewnej Poznanianki


2 Komentarze

Najprostsza mrożona kawa / Iced coffee

Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami pomysłem a nie przepisem na mrożoną kawę. W Poznaniu tak jak i w całej Polsce są koszmarne upały, dochodzące nawet do 32 º C w cieniu. Jeśli nie musimy nigdzie wychodzić, to kryjemy się w domu żeby uniknąć gorączki, która jest na dworze. Chociaż zimne napoje chłodzą nas tylko przez krótki czas to i tak chętnie po nie sięgamy. Zapas kostek lodu w zamrażalniku jest na bieżąco uzupełniany. Jeśli lubicie kawę to zamiast mrożenia wody, po prostu zamroźcie kawę. Wystarczy zaparzyć ulubioną kawę, wlać ją do foremek i włożyć do zamrażalnika. Gdy będą gotowe przełożyć do szklanki i zalać mlekiem. 🙂

Today I would like to write about some idea not recipe. It is easy way to prepare coffee ice cubes. In Poznań  we have now a heatwave- 32 ºC in the shade. I stay at home if I don’t have to go somewhere.  Everybody like cold drinks in this time. I have reserve of ice cubes in my freezer. If you like coffee you should prepare coffee ice cubes. Pour your favourite coffee into ice cube trays and freeze. Then replace coffee ice cubes into cup and add milk and drink! 🙂

DSC_9814

DSC_9813

Bon Appétit! Smacznego! Enjoy!

🙂

Reklamy


4 Komentarze

Najlepsze z miesiąca #2 / The best of month #2

Niesamowite jak lipiec szybko minął. Dopiero co się rozpoczął a już mamy kolejny miesiąc. Każdego dnia pojawiały się myśli „lipcu, trwaj..”. Lipiec wybucha kolorami jak fajerwerki. Na straganach jest mnóstwo polskich owoców i warzyw. Chcąc zachować ich smaki na szare, zimowe dni robię z nich przetwory lub mrożę je świeże. Ogrodowe rabaty mienią się od najróżniejszych barw. 

It’s impossible how July quickly passed. Recently was the first day of July and now we have next month. Everyday I thought something like this „July, please don’t finish…”. This month is colourful. At the stalls were a lot of polish fruit and vegetables. I was preparing preserves to kept their tastes. Gardens sparkled with colours.

DSC_9742_1

W lipcu udało mi się spędzić tydzień w moim ulubionym miejscu czyli w Boszkowie. Łąki, pola, lasy, śpiew ptaków, rozgwieżdżone niebo nocą. Tak, to lubię najbardziej. Na jednym ze spacerów obserwowałam z rodzeństwem rodzinę perkozów dwuczubych- rodziców z trójką młodych i oczywiście kaczki. 

In July I spent one week in my favourite place- in Boszkowo. Meadows, forests, „fields of gold”, sky full of stars, birds singing – I love it! What about you? 🙂 One day, when we were at walking we observed family of grebe (Podiceps cristatus) – parents with 3 young grebes and of course ducks (water-birds). 

DSC_0108_1

DSC_0029_1

DSC_0034_1

DSC_0035_1

W ostatni weekend razem z siostrą byłam na X Zlocie Bocianolubów i generalnie miłośników przyrody w Przygodzicach koło Ostrowa Wielkopolskiego. W skrócie Wam powiem, że było fantastycznie. Kilka gatunków widziałyśmy pierwszy raz w życiu np. bielika oraz pachnicę dębową. Niesamowite wrażenie zrobił mieniący się w locie zimorodek. Ciekawostką były chłodzące się w stawie bociany.

Last weekend we were (my sister & I) in Przygodzice near Ostrów Wielkopolski at the all-Polish rally for people who love storks and generally birds & nature. It was really great time! I saw several species first time in my life like Haliaeetus albicilla or Osmoderma eremita. If you want you can observe storks at this website: Storks Przygodzice On-line. Enjoy!

DSC_0195_1

DSC_0201_1

DSC_0233_1

DSC_0247_1

DSC_0388_1

DSC_0499_1

DSC_0507_1

Pozdrawiam! Regards! 🙂


Dodaj komentarz

Przerwa wakacyjna :-)

Za chwilę jadę na dworzec główny PKP i później pociągiem do Boszkowa. Jadę na co najmniej 3 tygodnie, w związku z czym przerwa wakacyjna na blogu nadal będzie trwała. 🙂 Jednakże, w poniedziałek 4.07 będę kilka godzin w Poznaniu i postaram się wrzucić troche przepisów przydatnych w czasie lata, wakacji.

Lato… karnawał kolorów i smaków naszych krajowych owoców i warzyw. Istnieje kilka sposobów zatrzymania chociaż cząstki tej letniej różnorodności. Mam na myśli zamykanie smaków i zapachów w słoikach, i przechowywanie ich aż do zimy. Miło jest w mroźny wieczór wypić herbatę z sokiem malinowym lub na śniadanie zjeść skibkę chleba z powidłami śliwkowymi, a na kolację sałatkę z pomidorów i ogórków kiszonych w domu.

Podam Wam krótki przepis na syrop porzeczkowy. Równie dobrze możecie wykorzystać truskawki, maliny, wiśnie czy inne owoce.

Syrop z czerwonej porzeczki:

składniki:

  • 1kg owoców czerwonej porzeczki
  • 500-800 g cukru
  • 400-500 ml wody
  • sok z 1 małej cytryny
Porzeczki bez ogonków wrzucamy do garnka i zalewamy wodą.  Należy pamiętać o tym, że im mniej wody dodamy, tym smak będzie bardziej wyrazisty. 🙂 Gotujemy przez 10 minut, zostawiamy do wystygnięcia a następnie delikatnie odcedzić na sicie, żeby syrop nie był mętny. Po odcedzeniu, do soku należy dodać cukier i zagotować, aż do momentu kiedy trochę zgęstnieje i nabierze konsystencji syropu. Na około 1 litr soku przypada min. 600 g cukru.
Po zagotowaniu wlewamy syrop do wyparzonych butelek i zamykamy. Można przechowywać do 6 miesięcy w chłodnym i ciemnym miejscu. Po otwarciu należy trzymać syrop w lodówce.
Przepis prosty, a późniejsze wykorzystanie syropu bardzo różnorodne- do deserów, naleśników, herbaty itd. Polecam!
Porzeczka biała. Jest mniej kwaskowata od porzeczki czerwonej, ale równie pyszna. 🙂 W zeszłym tygodniu będąc w uczelnianym sklepiku z owocami i warzywami kupiłam zarówno p. białą jak i p. czerwoną z uczelnianego sadu w Przybrodzie ( o którym już tutaj kiedyś pisałam). Z czerwonej zrobiłam syrop, na który przepis jest zamieszczony w tym poście, a z białej zrobiłam dżem. 🙂
Życzę wszystkim słonecznego, pełnego pozytywnych wrażeń lipca. 🙂
Bon Appétit!
p.s. Korzystajcie ze smaków jakie daje nam lato! 🙂