Studnia Smaków

Well of Tastes- Blog kulinarny pewnej Poznanianki


2 komentarze

Wytrawny placek

Pomysł na wytrawny place zaczerpnęłam z programu kulinarnego Rachel Allen, chociaż proporcje składników oraz same składniki zostały zmodyfikowane. Tak jak napisałam w poprzednim poście inspiracją do upieczenia tego placka było zrobienie czegoś dobrego do pomidorówki, co zastąpiłoby makaron. Jest bardzo prosty do wykonania, a co najważniejsze można skład dostosować do bieżących potrzeb i upodobań. Zarówno na ciepło, jak i na zimno smakuje równie dobrze. Podstawą placka jest cienkie ciasto kruche, które należy wykonać według ulubionego przepisu. Tym razem skupię się jedynie na masie jajecznej, ponieważ o kruchym cieście będzie osobny post. Polecam! 🙂

składniki:

  • śmietana kremówka- 30%- 500 ml
  • 3 jajka + 1 jajko do rozbicia na wierzchu
  • sól, pieprz
  • pomidor
  • papryka
  • szynka
  • kilka listków świeżej bazylii
  1. Śmietanę kremówkę oraz 3 jajka należy dokładnie ze sobą wymieszać.
  2. Paprykę umyć, wyciąć środek z pestkami, pokroić w kostkę  a następnie wrzucić do naczynia z masą jajeczną.
  3. Szynkę również pokroić w kostkę i dodać do pozostałych składników.
  4. Doprawić solą, pieprzem do smaku.
  5. Tak przygotowaną masę należy wylać do formy, w której wcześniej zostało upieczone kruche ciasto.
  6. Na środek należy rozbić jedno jajko.
  7. Plasterki pomidora ułożyć na wierzchu, a następnie posypać pokrojoną drobną świeżą bazylią. W przypadku braku świeżej bazylii, można wcześniej dodać do masy jajecznej szczyptę suszonej.
  8. Piec w piekarniku nagrzanym do 175 °C, przez 25-35 minut, do momentu kiedy masa jajeczna zgęstnieje i nabierze rumianego koloru.
  9. Podawać sam lub jak wcześniej zaproponowałam z zupą pomidorową.

Bon Appétit! Smacznego!


Dodaj komentarz

Polska złota jesień, pomidorówka i wytrawny placek

W tym roku jesień zaskoczyła wszystkich swoim pięknem. Choć najbardziej taką lubię, czyli złotą, słoneczną, kolorową to i tak wpadłam w swego rodzaju fascynację, jakbym nigdy takiej jesieni nie widziała. Łapałam jesienne promienie słońca, kolorowe drzewa w kadrach zdjęć. 😀  Nawet 1.11 dopisała pogoda. Pierwszego listopada czekała nas długa wyprawa: Poznań- Szubin- Mrocza- Wyrzysk- Poznań. Wyjazd wcześnie  rano, przed 7 i powrót późnym popołudniem. Poprzedniego dnia wieczorem postanowiłam przygotować jakieś jedzenie na drogę. Pożywne i rozgrzewające. Oprócz herbaty w termosie i kanapek na śniadanie jedzone w drodze, zrobiłam szybką wersję zupy pomidorowej. Zamiast makaronu do pomidorówki upiekłam wytrawny „placek”- pomysł na placek zaczerpnęłam od Rachel Allen, ale postanowiłam wykorzystać inne składniki, tak żeby pasowały do zupy.

Szybka zupa pomidorowa

składniki:

  • 1 cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • 2 pomidory
  • 2-3 łyżki koncentratu pomidorowego
  • 3 marchewki
  • 2 pietruszki
  • 1 l wody
  1. Marchew i pietruszki należy obrać, umyć i pokroić w kostkę lub cienkie słupki- żeby szybciej zmiękły. Wrzucić do wody. Zagotować.
  2. Cebulę oraz czosnek, pokroić w kostkę, zrumienić na patelni, a następnie wrzucić do gotującego się wywaru.
  3. Pokrojone na drobne kawałki pomidory, prużyć na patelni z małą ilością wody. Następnie wrzucić do wywaru.
  4. Dodać 2-3 łyżki koncentratu pomidorowego. Doprawić solą i pieprzem- chwilę gotować.
  5. Odstawić do wystygnięcia i zmiksować.

Można zabielić, ale nie trzeba. Zupa, którą przygotowałam miała odpowiednią konsystencję- była gęstsza od zwykłej zupy, ale nie tak gęsta jak krem.

Po przepis na placek zapraszam jutro.

A teraz zachęcam do obejrzenia kilku zdjęć z  wyjazdu. 🙂

 


5 komentarzy

Naleśniki z serem ;-)

Pamiętam, że jedną z lepszych dań, jakie przygotowywała moja babcia mieszkająca w Szubinie były naleśniki z serem. Ich smaku nie da się opisać słowami, a tym bardziej zapomnieć. Niestety nie mam przepisu na nadzienie, które robiła…chociaż może znalazłby się wśród dużej ilość karteczek, na których zapisywała przepisy. W ostatni piątek zostały mi naleśniki (na obiad przygotowałam naleśniki z farszem, który kiedyś opisałam na blogu), w związku z czym postanowiłam zrobić na kolację naleśniki z serem. Wyszły bardzo dobre :).

Przepis na ciasto naleśnikowe można znaleźć tutaj: https://studniasmakow.wordpress.com/2010/11/14/cos-z-niczego/

Serowe nadzienie:

  • 30 dag białego sera
  • 1 żółtko
  • cukier-do smaku
  • śmietana

Dokładnie wymieszać ser, żółtko i cukier, najlepiej zmiksować, żeby masa była gładka, bez grudek. Jeśli masa  jest zbyt gęsta, dodać słodkiej śmietany. Naleśniki smarujemy masą serową, składamy na pół i jeszcze raz na pół. Podsmażyć na patelni z obu stron. Podawać na ciepło.

Bon Appétit! Smacznego!


2 komentarze

Potrzeba matką….eksperymentów? ;)

Wszyscy dobrze znają powiedzenie, że potrzeba jest matką wynalazków.  Czasami jest tak, że danego dnia zostaje np. sporo ugotowanych ziemniaków, które np. chowa się do lodówki i następnego dnia robi z nich kluski.  Dzisiaj miałam zrobić obiad tylko dla brata i dla siebie, a ugotowanych ziemniaków z wczoraj mieliśmy sporo, ale żadne z nas nie miało ochoty na kluski, a z racji piątku danie miało być bezmięsne. Więc…postanowiłam poeksperymentować. W ten oto sposób „potrzeba” wykorzystania ziemniaków została matką eksperymentów.  Połączyłam dwa przepisy na hiszpańskie tapas z ziemniaków tzn. tortillę po chłopsku z patatas bravas. Oba, osobne przepisy zostaną wypróbowane i przedstawione na blogu w najbliższyszm czasie. A teraz wersja mix. 🙂

składniki:

  • ok.12 ugotowanych ziemniaków
  • 3 ząbki czosnku
  • 3 jajka
  • łyżeczka słodkiej papryki, i łyżeczka ostrej papryki
  • 2 łyżki koncentratu pomidorowego
  • sól
  • oliwa
  1. Obrane ząbki czosnku kroimy drobno i smażymy na rozgrzanej oliwie, na patelni.
  2. Ziemniaki kroimy w plasterki i dorzucamy do zrumienionego czosnku. Smażymy do momentu aż się nabiorą barwy jasnozłotej.
  3. Jajka rozbijamy, mieszamy żółtka z białkiem dodając koncentratu, sproszkowanej papryki.
  4. Zalewamy ziemniaki masą jajeczną. Doprawiamy solą.
  5. Przewracamy na drugą stronę i podsmażamy, aby jajko się ścieło.

Bon Appètit!