Ja, kapitan

Wszystko zaczęło się w pewien piękny weekend na przełomie września i października kiedy R. pokazał mi w książce dedykację z autografem dla jego mamy od kpt. Tadeusza Wrony. Potem wszystko potoczyło się już lawinowo. Czytałam ją wieczorami i w każdej „wolnej” chwili, a po powrocie do Poznania gdy okazało się, że nie jest dostępna stacjonarnie … More Ja, kapitan