Studnia Smaków

Well of Tastes- Blog pewnej Poznanianki


Dodaj komentarz

Sałatka z arbuza i fety / Watermelon feta cheese

Większość z Was na pewno nie pamięta początków mojego bloga, dlatego dziś trochę powspominam i opowiem co nieco. W 2012r. brałam udział w dwóch fajnych wydarzeniach. Najpierw w „Akcji Restauracja” w poznańskim Kontener-Art. Jechałam tam z tremą i niepewnością, czy w ogóle ktoś będzie chciał spróbować dania, które przygotowałam. Szymon, Maks- pamiętacie? Wtedy po raz pierwszy otworzyłam swoją jednodniową „restaurację”. Wiecie, że nie zrobiłam zdjęć? Aż trudno w to uwierzyć, co? 😉 Gdyby nie dziewczyny z „Ciuchy i ciacha”, to nie miałabym żadnych. Och, jak dawno nie piekłam tych rogalików Małgorzaty Musierowicz, które wtedy sprzedawaliśmy!

Drugim wydarzeniem był Restaurant Day. Co to były za emocje! Mnóstwo pracy przed i kilka katastrof by finalnie pojawić się nad Wartą z pysznym jedzeniem. Muszę przyznać, że zainteresowanie i kolejki do mojego stoiska przeszły moje najśmielsze oczekiwania. Serwowałyśmy z siostrą nawet jedno danie na ciepłe, czyli burgery w domowej roboty bułkach. Oprócz tego m.in. gazpacho oraz sałatkę z arbuza i fety. I… właśnie dotarliśmy do mety, bo o tę sałatkę mi dzisiaj chodzi. Przepis na nią wrzuciłam na bloga w sierpniu 2012r. Uwielbiam połączenie arbuza i fety. Bardzo orzeźwiające, świetne na upalne dni.

Dziś przychodzę z przepisem na nieco inną sałatkę z arbuza i fety. Bardziej aromatyczną, jeszcze pyszniejszą. Z dodatkiem świeżych ziół. Przyda się na pewno na letnie przyjęcia w ogrodzie, grilla czy zwykłe spotkanie z przyjaciółmi. Kocham lato za takie smaki! Mogłoby trwać wiecznie!

Składniki:

  • 150 g schłodzonego arbuza
  • 30 g fety
  • ¼ małej cebuli
  • kilka listków świeżej mięty
  • kilka listków pietruszki
  • oliwa
  1. Arbuza należy pokroić w kostkę i przełożyć do miseczki.
  2. Cebulę pokroić w cienkie piórka, dodać do arbuza.
  3. Całość posypać pokruszoną fetą, skropić oliwą oraz posiekanymi listkami ziół.
  4. Na końcu doprawić świeżo zmielonym pieprzem.

Today I would like to share with you recipe for an easy, superfresh and light watermelon salad. Bursting with summer flavours. Perfect for garden party, meeting with friend or family. 

  • 150 g cold watermelon
  • 30 g feta cheese
  • ¼ of small onion
  • few fresh mint leaves
  • few parsley leaves
  1. Scoop out and chop watermelon into the chunks. 
  2. Peel and slice onion. 
  3. Chop fresh herbs. 
  4. Put it all in to the bowl and crumble the feta.
  5. Drizzle over a little oil and season with fresh black pepper.  

Bon Appétit! Smacznego! Enjoy!

Reklamy


2 Komentarze

Mój pierwszy lot / My first flight

Dziś zapraszam do przeczytania tekstu, który napisałam w weekend, a którego z przyczyn technicznych nie mogłam wcześniej opublikować.

I wrote this text at the weekend, before the emotions cooled down. Unfortunately I couldn’t publish it earlier for technical reason. Let’s start from beginning!

„Jest niedzielne południe i wracam właśnie pociągiem z Wielenia. Postanowiłam, że napiszę ten tekst na świeżo, póki emocje jeszcze nie ostygły. Choć to co za moment opiszę miało miejsce w piątek, to dalej nie mogę uwierzyć, że wydarzyło się naprawdę. Najlepiej będzie jeśli zacznę od początku.

W sobotę byłam na 28 Pikniku Lotniczym w Trzebiczu. Pojechaliśmy tam z R. i jego bliskimi nie bez powodu. Jakiś czas temu postanowiłam przygotować dla niego lotniczą niespodziankę na urodziny. Wyszło lepiej niż sobie wymyśliłam, ponieważ Uwe Zimmermann zaproponował R. lot, który odbył się właśnie w piątek, w Trzebiczu. Ku mojemu zaskoczeniu gdy R. wylądował okazało się, że ja też mogę lecieć. I choć przez chwilę przeszło mi przez myśl, że to się może źle skończyć, że może być mi niedobrze to bez wahania podjęłam decyzję, że polecę. Przecież zawsze o tym marzyłam. Nadal to do mnie nie dociera. Najlepsze jest to, że miałam lecieć następnego dnia i kiedy zdążyliśmy już wyjechać z Trzebicza to zadzwonił Uwe powiedział, że jeśli jesteśmy jeszcze na miejscu to mogę lecieć od razu, więc zawróciliśmy. Oboje lecieliśmy samolotem Ikarus C42.

On Saturday I was on 28th Air Picnic in Trzebicz. We drove there with R. and his family not without the reason. Some time ago I thought up the air surprised for him. It came up better than I thought up because Uwe Zimmermann offered a flight to Robert, which took place in Trzebicz on last Saturday. When R. touched down, Uwe suggested that I could fly too! I was surprised and excited! It crossed my mind that might finish bad for me and I could feel sick. Without hesitation I decided I would fly and it was the best decision! I’ve always dreamed about it! I can not believe that it really happened. We both flew Ikarus C42.

Ikarus C42 to jednopłatowiec, w którym pilot i pasażer zajmują miejsca obok siebie. Maksymalna prędkość jaką osiąga to 160-180 km/h. Wykorzystywany do ćwiczeń, wyciągania szybowców, do skoków spadochronowych.

Ikarus C42 is a single-engined high-wing monoplane. Pilot and passenger sit side-by-side. The maximum speed it can achieve is 160-180 km/h.

Sam moment startu, oderwania się samolotu od podłoża jest niesamowitym doświadczeniem. Gdy samolot wzbije się do góry to ma się poczucie takiej płynności i lekkości. Jakby nic nie ważył. Największym zaskoczeniem dla mnie było to, że lecieliśmy 140 km/h i  w ogóle nie było czuć tej prędkości. Im wyżej się leci, tym jest ona mniej odczuwalna. Cieszę się, że poleciałam jednak w piątkowy wieczór, ponieważ miałam okazję zobaczyć zachód Słońca z innej perspektywy. Fajnie jest podziwiać świat z góry. Lasy, domy, jeziora wyglądają zupełnie inaczej. Przez chwilę miałam okazję posterować- skręcać. Przemek, dziękuję za wspólny lot. 🙂

The moment of taking off and getting off the groud is an amazing experience. When the plane rose up, I had impression of lightness and fluency. The biggest surprise was that we flew at 140 km/h and I didn’t feel the speed at all. The higher you fly, the less the speed is noticeable. I’m glad that I flew on Friday evening, because I could watch the sunset from other perspective. It’s really cool to admire world from above. Everything looks different.

Dzięki temu, że leciałam jednak tego samego dnia co R. to załapaliśmy się na wieczorny pokaz Uwe Zimmermanna, który rozpoczął się tuż po moim lądowaniu. Wcześniej nie wiedzieliśmy, że będzie drugi pokaz (pierwszy był o 17:30). Muszę przyznać, że sporo by nas ominęło, ponieważ wieczorny pokaz był dłuższy, bardziej skomplikowany. Dodatkowym efektem było oświetlenie samolotu. Uwe pokazał co potrafi i że jestem mistrzem. Te wszystkie akrobacje i niskie przeloty zapierające dech w piersiach! Jeśli kiedyś się okaże, że będzie występował w Waszej okolicy, to koniecznie się wybierzcie. Jest na co popatrzeć.”

Uwe, dziękuję za wszytko! To była przyjemność spotkać Cię w Trzebiczu. 🙂

The Uwe Zimmermann’s  evening display began afer my landing. Earlier we didn’t know that would be a second display (first was at 5:30 p.m.). I must admit that we would lose a lot. This second show was longer and more complicated. These acrobation and low overfight were breath taking! The aircraft’s lightig was an extra effect. Uwe showed what he can do and that he is the master.

Uwe, thank you for everything! It was pleasure to met you in Trzebicz. 🙂

Zapraszam do obejrzenia krótkiego filmiku z naszych lotów. I invite you to watch some short movie from Saturday, from our flights!

Do  następnego! See you soon!


Dodaj komentarz

Poznań Air Show 2018 #1

Dwa tygodnie maja były dla miłośników lotnictwa z Poznania i Wielkopolski nie lada gratką. Od 14 do 25 maja br. na terenie 31. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Poznaniu odbyły się ćwiczenia NATO Tiger Meet. Po raz pierwszy w ciągu 57-letniej historii tych ćwiczeń, tygrysy zawitały do Polski. W NTM wzięły udział 22 eskadry z 13 państw m.in. z Czech, Hiszpanii, Włoch, Holandii, Niemiec, Węgier, Belgii, Austrii, Szwajcarii. Gospodarzem była 6. Eskadra Lotnictwa Taktycznego, która do Nato Tiger Association dołączyła w 2014 r, po zdobyciu tytułu Best Flying Squadron.

W ćwiczeniach wzięło udział 70 samolotów, w tym samolot wczesnego ostrzegania i kierowania oraz 10 śmigłowców. Statki powietrzne, noszące tygrysie godła, pod nadzorem Boeing E-3A Sentry (AWACS) doskonaliły współpracę podczas zintegrowanych operacji powietrznych (COMAO) zgodnie z normami NATO (rano). Popołudniu odbyły się misje tzw. SHADOW WAVE, które są typowo treningowe, mniej skomplikowane. Piloci za sterami spędzili 1600 godzin. Przez te dwa tygodnie w czasie spacerów co rusza zadzierałam głowę do góry, żeby sprawdzić co nade mną przelatuje. Szczęściarze widzieli w locie także AWACSa. Ja nie widziałam, ale miałam okazję zobaczyć go od środka, ale o tym za chwilę. Muszę przyznać, że po zakończeniu NTM 2018r. miałam wrażanie, że na poznańskim niebie zapanowała pustka. 😉

Two weeks of May were a real treat for aviation enthusiasts from Poznań and Wielkopolska. The NATO Tiger Meet excercises took place on 14-25 May 20018 at 31th Tactical Air Base in Poznań- Krzesiny. For the first time in the 57-year history of these excercises, tigers came to Poland. 22 squadrons from 13 countries took part in NTM 2018 f.e. from: the Czech Republic, Germany, France, Belgium, Austria, Switzerland. The host was the 6th Tactical Aviation Squadron, which joined the NATO Tigers Association until 2014, after winning the Best Flying Squadron title.

70 aircrafts, including an airborne early warning and control aircraft (AWACS) and 10 helicopters took part in NTM. Aircrafts with the tiger emblems, under the supervision of the Boeing E-3A Sentry (AWACS), improved cooperation during integrated air operations (COMAO) in accordance with NATO standards (in the morning). The SHADOW WAVE missions were held in the afternoon, they are typically training and less complicated. When I was walking during this two weeks, I watched the sky and flying planes. The lucky ones saw AWACS in flight. I didn’t but I visited Boeing E-3A Sentry at Poznań Air Show. I think that sky above Poznań is so empty after NATO Tiger Meet.

Pierwszy dzień tegorocznej edycji Poznań Air Show rozpoczął przylot maszyn biorących udział w NATO Tiger Meets. Była to okazja do zobaczenia ich z bliska. Bardzo się cieszę, ponieważ nie miałam okazji podjechać na Ożarowską by podejrzeć je w czasie startów. Dodatkowo można było je podziwiać na wystawie statycznej. Każdy miał inne malowanie, oczywiście motywem przewodnim był tygrys. Zachęcam do obejrzenia zdjęć poniżej. 🙂

The incoming flight of tigers aicrafts began the first day of the Poznań Air Show. It was really great opportunity to see them in flight, so close. Then everyone could admire them at the static exhibition. They have different painting, of course with tiger. 😀

Na koniec chciałabym Wam pokazać samolot, który zrobił na mnie ogromne wrażenie. Panie i Panowie, to Boeing E-3A Sentry (AWACS). Jest naprawdę ogromny. Można było go zwiedzać w trakcie drugiego dnia Poznań Air Show. Mieliśmy z tatą i braciszkiem duże szczęście, ponieważ kiedy przyjechaliśmy w niedzielę na Ławicę, to kolejka do niego dopiero zaczynała się ustawiać i staliśmy w niej tylko około 20 minut. Dzięki R. za zdjęcia AWACSA. 🙂

Jeśli jeszcze nie obserwujecie Studni Smaków w Social Mediach, to zapraszam na Instagram i Facebook.

At the end I would like to show you plane, which made the biggest impression on me. Ladies and Gents, this is Boeing E-3A Sentry (AWACS- Airborne Warning And Control System). It is really huge. People could visit AWACS on the second day of Poznań Air Show. We had a lot of happiness, because we stayed in a queue only 20 minutes.

Make sure to follow me on Facebook, Instagram. Please use the hashtag #WellOfTastes or #studniasmakow, when you use my recipes at home!


Dodaj komentarz

Domowa granola / Home-made granola

Wolę wytrawne śniadania niż te na słodko, ale te drugie też się czasem zdarzają np. w zimie kiedy przygotowuję rozgrzewającą owsiankę lub latem gdy łączę jogurt naturalny z granolą i świeżymi owocami. Od dawna nie kupuję muesli ani żadnych gotowych mieszanek. Jem zwykłe płatki owsiane lub sama przygotowuję granolę. Łączę składniki, na które w danym momencie mam ochotę i które najbardziej lubię. Dziś podstawowa wersja mojej granoli. Możecie ją dowolnie modyfikować, dodawać lub wymieniać produkty. Chrupiąca, sypka, z orzechami i suszonymi owocami, z minimalną ilością miodu. Bardzo polecam. Naprawdę jej przygotowanie zajmuje bardzo mało czasu, a jest zdecydowanie lepsza od przecukrzonych kupnych wersji. I ten zapach unoszący się po domu! Świetnie smakuje z borówkami, malinami i innymi owocami, których teraz na straganach nie brakuje. Kocham lato!

Jeśli jeszcze nie obserwujecie Studni Smaków w Social Mediach, to zapraszam na Instagram i Facebook.

Składniki:

  • 120 g płatków owsianych (1 szkl.)
  • 3 łyżki słonecznika
  • 65 g orzechów laskowych
  • 30 g orzechów włoskich
  • 35 g suszonych moreli (7-8 szt.)
  • 25 g rodzynek
  • 2-3 łyżki miodu
  • 1 łyżka oleju
  • ½ łyżeczki cynamonu
  • 1/3 łyżeczki zmielonego imbiru
  • szczypta kardamonu
  1. Słonecznik podprażyć na suchej patelni.
  2. Orzechy posiekać na mniejsze kawałki, morele pokroić w kostkę.
  3. Na małej patelni lub w małym garnuszku roztopić miód i olej aż do połączenia.
  4. Wszystkie składniki wymieszać w misce.
  5. Mieszankę wysypać na blachę wyłożoną pergaminem.
  6. Piec w piekarniku nagrzanym do 170 ºC przez około 15-20 minut, aż do zrumienienia płatków. Co jakiś czas pomieszać łyżką, aby wszystko się równomiernie upiekło i nie przypaliło.

I prefer savoury breakfast than sweet. Sometimes I choose the second one for example when in Winter I prepare warming porridge, or when in Summer I decide for natural joghurt with crispy granola and fresh fruits. I haven’ t bought muesli for a long time. I prefer homemade. It’ s  healthier than very sweet version, which we can find in grocery. Really, it couldn’t be easier to prepare. This is my basic, delicious and one of my favourite recipe for home-made granola with nuts and dried fruits. Try this energy- boosting granola for breakfast to start your day! Enjoy!

Make sure to follow me on Facebook, Instagram. Please use the hashtag #WellOfTastes or #studniasmakow, when you use my recipes at home!

Ingredients:

  • 120 g oats
  • 3 tbsp sunflower seeds
  • 65 g hazelnuts
  • 30 g walnuts
  • 35 g dried apricots (7-8 pieces)
  • 25 g raisins
  • 2-3 tbsp honey
  • 1 tbsp oil
  • ½ tsp cinnamon
  • 1/3 tsp ground ginger
  • pinch of cardamon
  1. Heat the oven to 170 ºC.
  2. Melt honey and oil in small saucepan or pot.
  3. Mix all ingredients in large bowl.
  4. Pour on the baking sheet with bakery paper.
  5. Bake for 15-20 minutes, stirring every 5 minutes to achieve a golden colour.

 


Dodaj komentarz

Kasza bulgur z papryką / Bulgur with bell pepper

Odkąd spróbowałam kaszy bulgur mogłabym ją jeść bardzo często, w różnych kombinacjach. Czy to na obiad w daniu na ciepło, czy na kolację w postaci sałatki. W moim rankingu kasz zajmuje drugie miejsce, tuż za kaszą gryczaną. Jest to kasza z ziaren pszenicy, kojarząca się głównie z kuchnią turecką i bliskowschodnią. Dzisiaj proponuję Wam kaszę bulgur z papryką, czyli wersję obiadową, którą można przygotować wcześniej. Nadaje się do odgrzewania.  Jej przygotowanie nie zajmie więcej niż  pół godziny. Pikantne, aromatyczne danie. Miałam je dzisiaj w pracy i koleżanka powiedziała, że „smacznie pachnie”. 😉 Zapewniam, że nie tylko pachnie, ale smakuje równie dobrze. Dajcie znać jeśli ją zrobicie! 🙂

Jeśli jeszcze nie obserwujecie Studni Smaków w Social Mediach, to zapraszam na Instagram i Facebook.

Składniki:

  • 1 czerwona papryka
  • 1 żółta papryka
  • 1 cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • 200 g kaszy bulgur (2 woreczki)
  • 1 puszka krojonych pomidorów
  • 1/3 łyżeczki zmielonego kuminu
  • 1 łyżeczka ostrej papryki
  • szczypta pieprzu cayenne
  • sól i pieprz do smaku
  1. Kaszę bulgur ugotować w osolonej wodzie wg instrukcji na opakowaniu.
  2. Pokrojoną w kostkę cebulę zeszklić na rozgrzanym tłuszczu.
  3. Dodać pokrojoną w kostkę paprykę i podsmażyć aż papryka nieco zmięknie.
  4. Dorzucić rozgnieciony czosnek i mieszając smażyć jeszcze przez chwilę.
  5. Wlać pomidory, dodać przyprawy, wymieszać. Gotować aż sos trochę się zagęści.
  6. Na końcu dodać kaszę bulgur i wymieszać.
  7. Podawać z posiekaną natką pietruszki.

I could eat bulgur very often, in different combinations. As a warm dish for a dinner or as a salad. Bulgur is on the second place in my own groats ranking.  It’s made from the parboiled groats of several different wheat species. Can be used in salads, pilafs, soups, as a stuffing. Bulgur is mainly assosiated with Middle Eastern and turkish cuisine. Today I would like to show you how prepare some easy and fragrant dish in 30 minutes. Bulgur with bell peppers is a little bit hot, balanced and healthy lunch ideas. Let me know in the comments below, if you prepare it. Enjoy! 🙂

Make sure to follow me on Facebook, Instagram. Please use the hashtag #WellOfTastes or #studniasmakow, when you use my recipes at home!

Ingredients:

  • 200 g bulgur
  • 1 onion
  • 1 garlic clove
  • 1 can chopped tomatoes
  • 1 red bell pepper
  • 1 yellow bell pepper
  • 1/3 tsp cumin
  • 1 tsp hot pepper
  • pinch of cayenne pepper
  • salt, pepper to taste
  1. Cook bulgur in salted water according to instruction on the packet.
  2. Heat oil in a saucepan over medium heat and fry the onion and bell pepper until softened.
  3. Add garlic, cumin, hot pepper, cayenne pepper and fry for a minute.
  4. Add tomatoes and mix together.
  5. At the end add cooked bulgur and mix to combine. Season with salt and pepper to taste.
  6. Serve with chopped fresh parsley.

Bon Appétit! Smacznego! Enjoy!


Dodaj komentarz

Pęczak z cukinią i groszkiem / Barley with courgette and green peas

Szybkie, aromatyczne i pełnowartościowe danie, które przygotujesz w pół godziny. Kolorystyką i smakami kojarzące się z wiosną i latem. Świetnie smakuje zarówno na ciepło, jak i w temperaturze pokojowej. Nadaje się do zabrania do pracy czy na piknik.

Składniki:

  • 100 g pęczaku (nieugotowanego)
  • 1 cukinia
  • 1 cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 mała puszka groszku (ja używam ekstra drobnego)
  • tymianek, sól, pieprz do smaku
  1. Pęczak ugotować według instrukcji na opakowaniu.
  2. Pokrojoną w kostkę cebulę należy zeszklić na rozgrzanym tłuszczu.
  3. Dodać rozgnieciony czosnek, startą na grubych oczkach cukinię. Podsmażyć mieszając od czasu do czasu i doprawiając.
  4. Dodać ugotowany pęczak oraz groszek. Wymieszać. Doprawić do smaku i jeszcze chwilę smażyć.
  5. Serwować danie na gorąco lub w temperaturze pokojowej.

 

Pearl barley, courgette, green peas and thyme. It is a perfect connection. Really! This fragrant and balanced dish is perfect idea for a quick lunch. You can serve it hot or room temperature.

Ingredients:

  • 100 g pearl barley
  • 1 courgett (zucchini)
  • 1 onion
  • 1 garlic clove
  • 1 can of peas
  • salt, pepper, thyme to taste
  1. Cook the barley according to the instruction on the packet.
  2. Fry onion until slightly golden brown, stirring occasionally.
  3. Add shredded courget, crushed garlic clove and season with thyme, salt and pepper.
  4. Add cooked barley and peas. Stir to combine.
  5. Season to taste and and cook for a few minutes.
  6. Serve hot or room temperature.

Bon Appétit! Smacznego! Enjoy!


3 Komentarze

Syrop z mniszka / Dandelion syrup

Majówka trwa w najlepsze. Warto wykorzystać piękną, słoneczną pogodę nie tylko na wypoczynek i wycieczki, ale także na zbieranie mniszka lekarskiego. Choć jego kwiaty pięknie żółcą się teraz na trawnikach, to już niedługo zamienią się w ulotne dmuchawce. Oczywiście kwiaty przeznaczone do produkcji np. syropu z mniszka należy zbierać w miejscach niezanieczyszczonych, najlepiej gdzieś poza miastem. Ważne jest by zrywać je od rana w dni słoneczne, wtedy zawierają najwięcej nektaru. 🙂

Mniszek lekarski zwany potocznie mleczem lub dmuchawcem jest bogaty w kwas foliowy, karotenoidy, witaminę K, żelazo, wapń. Kwiaty zawierają dużo luteiny, która działa przeciwutleniająco. Jadalne są wszystkie części rośliny. Młode listki (najsmaczniejsze są z roślin, które jeszcze nie zakwitły) wykorzystuje się m.in. do sałatek. Wiecie, że kiedyś z ususzonych, uprażonych i na końcu zmielonych korzeni przygotowywano substytut kawy? Z kwiatów robi się syrop, nalewkę oraz wino. Mniszek ma właściwości żółciopędne i odtruwające. Działa przeciwzapalnie i przeciwwirusowo. Obniża poziom cukru we krwi, wzmacnia odporność.

Składniki:

  • 250 kwiatów mniszka
  • 250 g cukru
  • sok z ½ cytryny
  • 0,4 l wody
  1. Zebrane kwiaty należy rozłożyć i zostawiać na około 30 minut żeby wyszły z nich owady. 😉
  2. Przełożyć kwiaty do garnka, zalać wrzącą wodą i gotować na małym ogniu przez około 2-3 minuty.
  3. Kiedy napar nieco ostygnie dodać sok z cytryny i odstawić na 12 godz. (całą noc).
  4. Rano odcedzić, najlepiej przez gazę. Dodać cukier i gotować aż się rozpuści a syrop trochę zgęstniej.
  5. Przelać syrop do wyparzonych słoików, zakręcić i odstawić do góry dnem.

Make your own dandelion honey! Dandelion honey is actually a dandelion syrup but resembles honey in consistency, benefits and colour. Dandelion is a good source of vit. A, C,  K, carotenoids, lutein, folic acid. Has anti-inflammatory and antiviral activity, helps balance blood sugar, controls cholesterol level. All parts of dandelion can be eaten. Young leaves are tasty addition to spring salads. Did you know that roots are used to prepare  healthy coffee substitute? The honey-like flowers are a healthy, delicious addition to bread, omelets, pancakes, dandelion tea. Can be used to prepare dandelion wine, tincture and syrup.

May is perfect time for picking up dandelions, but remember that the place where they grow is important. Don’t pick up flowers in the city. Gather flowers in the morning on a sunny day.

Ingredients:

  • 250 dandelion flowers
  • 250 g sugar
  • 0,4 l water
  • juice from ½ lemon
  1. Pick up dandelion flowers  and leave it for 30 minut so insects can go away.
  2. Wash them, add hot water and bring to boil. Cook slowly for 2-3 minutes.
  3. Add lemon juice and let stay over night.
  4. Take flowers away, add sugar and cook on a low heat.
  5. Pour it into the jars.