Studnia Smaków

Well of Tastes- Blog kulinarny pewnej Poznanianki

Coś z niczego….naleśniki na słono

3 komentarzy

Hm..raz jest czegoś za dużo, raz czegoś brakuje..dzisiaj w lodówce  było dużo różnych rzeczy, ale nic konkretnego. I w ten oto sposób zrodził się pomysł na naleśniki z farszem pomidorowo-szynkowym, zapiekane w piekarniku (pod serową pierzynką).

Ciasto naleśnikowe zależy od proporcji zastosowanych składników. Razem z Mamą uważamy, że lepsze naleśniki wychodzą z bardziej płynnego ciasta. Na 1 jajko przypada 1 szklanka mąki, 1 szklanka mleka, szczypta soli (szczypta cukru waniliowego, jeśli naleśniki mają być na słodko). Dzisiaj zrobiłam ciasto z 2 jajek, a  więc analogicznie z : 2 szkl. mąki, 2 szkl. mleka, szczypty soli. Wszystkie składniki mieszamy ze sobą przy użyciu miksera.

Farsz- składniki:

  • 1 cebula
  • 2 pomidory
  • kilka plasterków szynki
  • sól, pieprz, bazylia
  • 3łyżki kwaśnej śmietany 12%
  • starta mozarella

(oczywiście w miarę potrzeby należy zwiększyć ilość składników)

  1. Cebulę pokrojoną w kostkę należy zrumienić na patelni.
  2. Następnie dodajemy pokrojoną w kostkę szynkę, i gdy będzie ona podsmażona dosypujemy pokrojone także w kostkę pomidory.
  3. Smażymy do momentu, kiedy pomidory zrobią się miękkie. Doprawiamy solą, pieprzem i bazylią.
  4. Zdejmujemy patelnię z ognia. Gdy farsz nieco ostygnie, dodajemy kwaśną śmietanę i mieszamy.

Gdy mamy już usmażone naleśniki, wystarczy je posmarować farszem, zwinąć w rulonik, położyć w formie miejscem łączenia do dołu. Po ułożeniu nalesników w formie posypujemy startą mozarellą i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180-200°C. Formę można wyjąć gdy mozarella się roztopi i nabierze jasnozłocistej barwy. Jeśli nie mamy akurat w domu mozarelli można wykorzystać inny żółty ser, wcześniej starty na tarce (tak jak ja dzisiaj to zrobiłam- ale z mozarellą były by smaczniejsze😉 ).

Bon Appétit!

3 thoughts on “Coś z niczego….naleśniki na słono

  1. Dzięki Agósió za przepis. Dzisiaj cała rodzinka się zajadała, aż się uszy trzęsły🙂
    Ja jednak ciasto na naleśniki robię inaczej, gdyż z samym mlekiem są trochę za twarde. Tu możesz zobaczyć swoje naleśniki w moim wydaniu🙂 :

    • Cieszę się:) Wyglądają apetycznie;) Hmm…jak robiłam to nie były za twarde;) Aha, lepsze naleśniki wychodzą, jeśli ciasto jakiś czas postoi i potem zaczniemy smażyć. Niektórzy też dodają odrobinę wody gazowanej.

      pozdrawiam🙂

  2. Pingback: Naleśniki z serem ;-) « Studnia smaków…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s